﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Dramatyczny przebieg czwartego dnia debaty we francuskim Zgromadzeniu Narodowym"> 
<author_1=""> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-12-24"> 
<month="12"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Paryż. Od godziny 9.30 rano 23 grudnia toczyła się w Zgromadzeniu Narodowym dalsza debata nad sprawą ratyfikacji układów paryskich. Czwarty dzień debaty stał pod znakiem potęgujących się wahań wśród bardzo wielu członków Zgromadzenia. W pewnej chwili—jak podkreśla ironicznie korespondent paryski agencji Reutera — grupę socjalistyczną w Zgromadzenia Narodowym, której przedstawiciele występowali szczególnie gorliwie za ratyfikacja, ogarnęła panika. Obawiali się oni, że „pozostaną osamotnieni w głosowaniu za „remilitaryzacją Niemiec”, ponieważ zwiększała się coraz bardziej grapa deputowanych, którzy zapowiadali że powstrzymają się od głosu. W przerwie miedzy obradami rozeszła się wiadomość, że premier Mendes-France wezwał na naradę przewodniczących poszczególnych grup Zgromadzenia Narodowego z wyjątkiem komunistów, a to w celu „zbadania warunków, w jakich odbędzie się głosowanie nad ratyfikacją układów paryskich”. Posiedzenie popołudniowe rozpoczęło się po godz. 17 w bardzo napiętej atmosferze. Gdy przewodniczący Zgromadzania otworzył dyskusję, wpłynął właśnie wniosek deputowanego radykalnego Badie, proponujący odroczenie debaty ratyfikacyjnej do czasu wyjaśnienia rozbieżności między Francją a republiką bońską w sprawie Zagłębia Saary. Przewodniczący zawiadamia o decyzji rządu postawienia kwestii zaufania. W tym stanie rzeczy regulamin obrad wymagałby odroczenia dyskusji na 24 godziny, ażeby dać deputowanym przewidziany „czas do namysłu" miedzy postawianiem kwestii zaufania a głosowaniem. Jednakie premier Mendes-France obawiając się nowych komplikacji zaproponował, by 24-godzinny „okres namysłu” liczono od czwartku po południu, lecz by mimo to dyskusja była kontynuowana. Deputowani sprzeciwili się takiemu załatwieniu sprawy, podkreślając, że kontynuowanie dyskusji w okresie miedzy postawieniem kwestii zaufania a głosowaniem byłoby bez precedensu. Wówczas Mendes-France po 15 zaledwie minutach zakomunikował, że rezygnuje na razie z postawienia kwestii zaufania.

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
